Tomas Bobcek, Karol Czubak, Mikael Ishak oraz Jonatan Braut Brunes. Każdy z tych 4 napastników może w tym sezonie zostać królem strzelców PKO BP Ekstraklasy. Na ten moment Bobcek ma na swoim koncie 17 bramek i jest liderem tej klasyfikacji. Tuż za nim z dorobkiem 16 goli znajduje się Karol Czubak, a Ishak oraz Brunes mają o jedno trafienie mniej od Polaka. Zapowiada nam się wyścig o koronę króla strzelców do ostatniej kolejki. Ciężko nawet wskazać faworyta, ponieważ żaden z tej czwórki nie jest obecnie w dobrej formie. Jedynie na korzyść napastnika Rakowa Częstochowa, czyli Brunesa może być to, że w przeciwieństwie do reszty, ma do rozegrania jeszcze nie trzy, a cztery spotkania.
TOMAS BOBCEK
Napastnik Lechii Gdańsk jest obecnie liderem klasyfikacji strzelców PKO BP Ekstraklasy. W ostatniej kolejce dołożył kolejną bramkę z rzutu karnego. Słowak w rundzie wiosennej nie jest w najwyższej dyspozycji i opiera swój dorobek bramkowy właśnie na trafieniach z jedenastu metrów. W tej rundzie wykorzystał już 3 rzuty karne, a ostatniego gola z gry strzelił 31 stycznia w wygranym meczu z Lechem Poznań. Mimo to Bobcek wciąż jest głównym faworytem do sięgnięcia po koronę króla strzelców. Lechia Gdańsk w ostatnim czasie mocno spuściła z tonu i roztrwoniła przewagę jaką miała nad strefą spadkową. W najbliższy weekend „Biało-Zieloni” zagrają z Widzewem Łódź, od którego mają tylko 2 punkty więcej. Gdańszczanie muszą się pozbierać i co najmniej nie przegrać tego meczu, aby do końca nie drżeć o utrzymanie. Następnie podopiecznych Johna Carvera czekają spotkania z Legią i Termalicą. Jeśli Lechia ma się utrzymać to w tych ostatnich kolejkach pomóc swojej drużynie musi Tomas Bobcek. Jego bramki czy wypracowane okazje wymiernie mogą przełożyć się na zwycięstwa ekipy z Gdańska. W rundzie jesiennej Słowak w meczach z tymi trzema drużynami w sumie zdobył 4 bramki i zanotował 2 asysty. Gdyby teraz powtórzył ten wyczyn to „Lechiści” mogą być spokojni o pozostanie w ekstraklasie.
Samodzielny lider klasyfikacji strzelców 🎯#RADLGD 3:1 https://t.co/zn9f3RnxGo
— PKO BP Ekstraklasa (@_Ekstraklasa_) May 4, 2026
KAROL CZUBAK
Jedyny Polak w stawce, który ma szansę zostać królem strzelców. Ta sztuka nie udała się żadnemu naszemu rodakowi od 2017 roku. Wówczas królem strzelców ekstraklasy został Marcin Robak, który grał w Lechu Poznań. Karol Czubak rozgrywa swój debiutancki sezon w najwyższej klasie rozgrywkowej i jest na dobrej drodze, aby wygrać ten strzelecki wyścig. Na ten moment 26-latek ma na swoim koncie 16 bramek, czyli o jedną mniej od Tomasa Bobcka. Naprawdę warto docenić statystyki napastnika Motoru, bo przecież gra w drużynie, która nadal nie może być pewna utrzymania w ekstraklasie. Lublinianie nie strzelają także dużo goli, a jednak Czubak jest na tyle skuteczny, że może myśleć o koronie króla strzelców. Podopieczni Mateusza Stolarskiego ostatnio jednak są pod formą. Przegrali 3 mecze z rzędu, a Czubak strzelił w nich tylko jedną bramkę. Przed nimi mecze z Wisłą Płock, Cracovią oraz Legią. Były piłkarz Arki Gdynia musi w tych spotkaniach coś dołożyć, aby rzucić wyzwanie Tomasowi Bobckowi.
29′ CZUUBI TO POTRAFI! 🎯#GKSMOT 1-1 pic.twitter.com/8bErQzG04r
— Motor Lublin (@MotorLublin) April 17, 2026
MIKAEL ISHAK
Kapitan Lecha Poznań strzelił ostatnio 2 bramki przeciwko Legii Warszawa i także podłączył się do walki o koronę króla strzelców. Szwed rozgrywa już swój 6. sezon w ekstraklasie, ale nigdy nie udało mu się być najlepszym strzelcem ligi. Co roku Ishak nie zawodzi i strzela sporo bramek, dzięki czemu Lech może walczyć o trofea. Jednak napastnik „Kolejorza” jest głównym aktorem, kiedy jego drużyna gra w europejskich pucharach. W rozgrywkach ekstraklasy w składzie Lecha jest tak wielu świetnych zawodników, że te zdobyte gole rozkładają się na kilku piłkarzy. Poznaniacy pewnie kroczą po drugie mistrzostwo Polski z rzędu. Przed nimi starcia z Arką, Radomiakiem i Wisłą Płock. Już w najbliższy piątek Ishak będzie miał okazję poprawić swój dorobek bramkowy. Do Poznania przyjedzie Arka Gdynia, która jest już jedną nogą poza ekstraklasą. Do tego Gdynianie są absolutnie najgorszą drużyną ligi w meczach wyjazdowych. Wydaje się, że jest to idealna okazja do tego, aby nawet dogonić obecnego lidera klasyfikacji strzelców. Na ten moment kapitan „Kolejorza” ma dwie bramki mniej niż Tomas Bobcek.
Druga część spotkania.
𝐋𝐈𝐕𝐄 ➡️ https://t.co/6l4jUgJltB
__
46′ #MOTLPO 0:1 pic.twitter.com/CPsg9vCsTe— Lech Poznań (@LechPoznan) May 2, 2026
JONATAN BRAUT BRUNES
Napastnik Rakowa Częstochowa ma na swoim koncie tyle samo bramek co Mikael Ishak, czyli 15. Trzeba przyznać, że z tych czterech napastników to właśnie Brunes jest ostatnio w najlepszej formie. Oczywiście pomijając finał Pucharu Polski, w którym otrzymał czerwoną kartkę. W ekstraklasie Norweg strzelał bramkę w każdym z ostatnich trzech meczów Rakowa. Ma też przewagę nad resztą stawki w postaci jednego meczu do rozegrania więcej. Drużyna z Częstochowy rozegra jeszcze 4 spotkania w tym sezonie, ponieważ czeka ją zaległe starcie z Jagiellonią. Oprócz tego Brunes będzie miał okazję strzelić Koronie, Piastowi i Arce Gdynia. „Medaliki” są jednak w niełatwej sytuacji, ponieważ po przegraniu Pucharu Polski stracili trenera. Łukasz Tomczyk został zwolniony, a jego miejsce zajął Dawid Kroczek, który będzie chciał powalczyć o europejskie puchary. Jeśli Brunes podtrzyma swoją formę strzelecką z ostatnich spotkań to może bardzo pomóc swojemu trenerowi w osiągnięciu tego celu.
🎶 „Jony, Jooony Bruuunes…” 🎶
1️⃣5️⃣ bramka w tym sezonie @_Ekstraklasa_ ✅ pic.twitter.com/yOJQ38eC9F
— Raków Częstochowa (@Rakow1921) April 26, 2026
Kto zostanie królem strzelców?
W poprzednim sezonie nikt nie miał szans z napastnikiem Pogoni Szczecin, Koulourisem. Grek strzelił aż 28 bramek i wyprzedził drugiego w tej klasyfikacji Mikaela Ishaka aż o 7 trafień. W tym roku ta rywalizacja jest zdecydowanie na niższym poziomie, ale za to bardziej wyrównana. Zresztą tak jak cała liga. Bardzo możliwe, że wyścig o koronę króla strzelców rozstrzygnie się dopiero w ostatniej kolejce. Może być też tak, że kilku zawodników będzie miało na swoim koncie identyczną ilość zdobytych bramek. Na tę chwilę liderem jest Tomas Bobcek z Lechii Gdańsk. Słowak ma jednak tylko jedną bramkę przewagi nad Karolem Czubakiem i dwie nad Ishakiem i Brunesem. Kto wie, może po aż 8 sezonach przerwy doczekamy się polskiego króla strzelców, czyli Karola Czubaka.